Reakcja uczuleniowa?

Podobno może pojawić się nagle i równie niespodziewanie zniknąć…

Myślałam, że to zasługo któregoś z lekarstw, które niedawno przyjmować Sprytek, walcząc z infekcją bądź sprawka Akiego.

Sprytek ma rany na głowie, które rozdrapuje.

Najbardziej widoczna i łatwo dostępna znajduje się zaraz przy uchu, na szczycie głowy.

W tym miejscu zdążył już wydrapać sobie sierść.

Wczoraj weterynarz oznajmił, że to może być reakcja uczuleniowa na któryś ze składników pokarmu Sprytka.

Jeżeli tak miałoby w rzeczywistości być, pewnie robi się jakieś testy, żeby zawęzić listę podejrzanych czynników?

Niemniej jednak poprosiłam o ochronny kołnierz (zwykły, plastikowy koszt 15 zł).

Początkowo nie miałam pojęcia jak właściwe założyć ten kołnierz.

Udało mi się jednak osadzić go na szyi Sprytka.

Rozmiarowo jest trochę za szeroki, ale i z tym sobie poradziłam.

Dolne wypustki w tym wypadku należało przewlec i ułożyć w formie takiej pętli.

Wewnątrz nich umieściłam zwykły bandaż, który po dopasowaniu kołnierza, zawiązałam na szyi Sprytka w kokardkę.

Póki co to rozwiązanie wydaje się być najbardziej odpowiednie, rany przyschną i może nawet zagoją się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *