Aktualizacja upraw 13 maja

_DSC0248-1

Wiosna buchnęła majem! Słońcem i ciepłem!

Tak przyjemnego kwietnia dawno nie było. Roślinność wybujała w ekspresowym tempie i trzeba było dużej uwagi, żeby niczego nie przegapić.

Od zakwitania tulipanów do przekwitania kasztanów nie minęło dużo czasu. Trawa sięga już prawie kolan i jeszcze chwila, a rzodkiewki zamiast korzenie będą rozwijać kwiaty.

Przyroda się spieszy, więc i ogrodnicy muszą się spieszyć. Trzeba siać, kosić, wysadzać, przycinać i podlewać w tempie dyktowanym przez naturę. W tym roku nawet rośliny ciepłolubne, jak pomidory i papryki można wysadzać przed tradycyjnymi zimnymi ogrodnikami, bo nawet ci ogrodnicy są cieplejsi niż zazwyczaj. Mnie to pasuje 🙂 Wprawdzie po jednym weekendzie na działce bolą mnie wszystkie mięśnie i kości, ale wolę to, niż patrzeć na termometr i sprawdzać czy w kwestii temperatury cokolwiek drgnęło.

Ten weekend na działce był więc bardzo pracowity. Spójrzcie:

_DSC0243-1

_DSC0244-1

  • Wysadziłam pomidory, papryki i cukinie wysiewane z nasion i przechowywane do tej pory w domu. Zaczynały już przypominac potworki, a nie sadzonki warzyw, więc bardzo dobrze, że jest ciepło i mogły już przenieść się na grządki. Może powrócą do normalnego wyglądu.
  • Zlikwidowałam ostatecznie tunelik foliowy. Sprawdził się super, w przyszłym roku też na pewno będę z niego korzystać. Jest już jednak na tyle ciepło, że w obecnym sezonie już się nie przyda
  • Wykosiłam trawę wokół grządek – to już był chyba ostatni moment, za tydzień pewnie sięgałaby kolan
  • Wysadziłam wysiewane w domu nagietki i cynie
  • Nazbierałam skrzypu do płukania włosów. Jest już odpowiedniej wielkości, choć jeszcze niedawno przypominał grzybka
  • Zebrałam trochę mięty do suszenia oraz rzodkiewek. Do rzodkiewek dobierają się już ślimaki. Chyba znowu będzie plaga…
  • Wywaliłam na kompostownik resztki, a właściwie całe krzaczory roszponki. Podobnie jak cała reszta roślin ma przyspieszenie i już zaczęła kwitnąć. Na sałatkę się nie nada
  • Popiół z ogniska wykorzystałam do wzbogacenia kompostu. Kiełbaska w połączeniu z piweczkiem smakowała przednio, a i rośliny będą mieć coś z tej imprezy. Tak zwane resztki z pańskiego stołu 😉
  • Pozbierałam trochę młodych pędów sosny na syropek

Nie zdążyłam przeczytać nawet jednej strony ksiązki ani odbyć spaceru choćby na trzy kroki poza granicę działki. Ale coż – wiosna to najbardziej okres najbardziej intensywnej pracy ogrodników, a galopująca wiosna jeszcze dodaje prędkości obowiązkom 🙂

Mięta, poziomki, oregano i czosnek, które zimowały w gruncie miewają się świetnie:

_DSC0248-1

_DSC0245-1

_DSC0253-1

Pomidor wysadzany pod tunelik kilka tygodni temu też ma się dobrze, rosną buraki i rzodkiewka. Gorzej natomiast z trawą, ostatnie upały wyraźnie jej nie służą:

_DSC0255-1

_DSC0254-1

_DSC0252-1

_DSC0249-1

I na koniec zbiory 😉

_DSC0259-1

_DSC0257-1

Mam nadzieję, że Wy też cieszycie się ładną pogodą i wytężoną wiosenną pracą, która powinna zaowocować w dalszej części sezonu