Aktualizacja upraw 15 lipca

15lipca pomidory

Dzień dobry!

Witam po dłuższej przerwie. Na działce wreszcie widać, że coś rośnie, więc mogę się pochwalić zdjęciami z upraw. Zapraszam!

Ostatnio fajna, słoneczna pogoda przeplatana jest deszczowymi dniami, więc rośliny powinny być zadowolone. Mają zarówno wodę, jak i słońce. Moja ingerencja ogranicza się właściwie do nawożenia gnojówką raz w tygodniu oraz bezustannej walki ze ślimakami. W tym roku jest ich po prostu ogrom. Z moich trzech, niewielkich grządek zbieram ich co weekend kilkadziesiąt. Zaczynam podejrzewać, że obecność kostek słomy może mieć z tym coś wspólnego. Chyba właśnie te kostki stanowią wylęgarnię ślimaków. Biorąc pod uwagę, że kolejny rok ta uprawa w słomie nie daje mi zadowalających efektów, w przyszłym sezonie prawie na pewno z niej zrezygnuję. Specjalnie uprawiam pomidory w gruncie tuż obok tych w słomie, żeby mieć pewność, ze ilość słońca i deszczu dla obu stanowisk jest taka sama. Widzę wyraźnie, że uprawa w gruncie sprawdza się o wiele lepiej. Jedyną niewiadomą pozostają ewentualne choroby. Póki co, wszystkie rośliny są zdrowe, ale pamiętam, że rok temu większość sadzonek u sąsiadów dopadła jakaś zaraza, a mojej słomianej uprawy nic nie ruszyło. No nic, doczekam do końca sezonu, porównam końcowe rezultaty i podejmę decyzję.

Spójrzmy teraz na grządki

Początek lipca to ostatnie zbiory rzodkiewek. Te które do tej pory nie wykształciły fajnych korzeni, ale pozostawiłam w ziemi, żeby dać im szansę, właśnie zakwitły 🙂 w tej sytuacji jedyne, co mogę zebrać, to nasiona, więc już na nie zaczekam.

Lubię zbierać rzodkiewki do wiklinowego koszyczka własnej roboty 🙂 koszyczek nie jest duży, ale i zbiory zazwyczaj na tyle skromne, że akurat się w nim mieszczą.

Dalej sałata. W zeszłym roku mi zakwitła, w tym już do takiej sytuacji nie dopuszczę. Zbieram to, co zaczyna zwiększać wysokość i w zwolnione miejsce posieję rukolę.

sałata zbiory burakiewka

sałata zbiory burakiewka

sałata zbiory burakiewka

Groszek, końcowe zbiory, bo do strączków zaczynają się dobierać robaki. Na miejsce groszku niczego nie będę dosadzać. Dzięki temu poziomki będą miały więcej słońca, a mak więcej miejsca.

groszek lipiec

groszek lipiec

 

Zakwitło oregano i natychmiast stało się ulubioną miejscówką dla motyli. Konkurować z oregano mogą tylko cynie, ale kwiatów cynii jest tylko kilka, a oregano stanowi już rozrośniętą kępkę, więc może jednocześnie odwiedzać je wiele owadów. A propos owadów. Kupiłam śliczny domek dla nich. Najprawdopodobniej w tym roku już nikt w nim nie zamieszka, wszyscy pewnie już są gdzieś zameldowani, ale sam jego widok sprawia mi dużą przyjemność, a mam nadzieję, że w przyszłym sezonie zyska również lokatorów.

 

domek dla owadów auchan

pole oregano

pole oregano

pole oregano

motyl i cynie

 

Cebula. Co tydzień wyłapuję jakieś obrzydliwe larwy, które żerują na szczypiorku. Muszę w wolnej chwili poczytać co to za jedne. Poza tym cebula rośnie fajnie. Niektóre bulwy są już całkiem duże.

cebula w lipcu

 

Teraz rośliny ciepłolubne – pomidory, papryka i cukinia.

duża grządka burakiewka

duża grządka burakiewka

Jak już wspomniałam, pomidory w gruncie radzą sobie o wiele lepiej od tych, które rosną w słomie. Większość ma już po kilka, kilkanaście owoców i ciągle kwitnie. Mam różne odmiany pomidorów, choć niestety nie pamiętam jakie. Większość to małe pomidorki koktajlowe, ale mam też kilka, które tworzą większe owoce. Póki co, wszystko jeszcze niedojrzałe.

pomidory lipiec

pomidory lipiec

pomidory lipiec

pomidory lipiec

pomidory lipiec

Papryka. Polowania na ślimaki chyba są skuteczne, przynajmniej jeśli chodzi o papryki. Wreszcie przestały im co noc znikać liście i mogą się spokojnie rozwijać, ale szkody z początku sezonu są już nie do odrobienia. Wydaje mi się, że owoców w tym roku nie uświadczę.

Cukinia. Podobnie jak w zeszłym sezonie królowa grządki. Największy krzaczek cukinii ma już kilka zawiązków owoców, kolejne powinny niedługo pójść w jego ślady, bo też już owocują. Myślę, że do końca sezonu będę mieć z nich ładne plony.

cukinia lipiec

cukinia lipiec

cukinia lipiec

 

Na dzisiaj to wszystko, trzymam kciuki za dobrą pogodę w kolejnych tygodniach i życzę wszystkim udanych letnich zbiorów 🙂