Odwiedzamy zagrodę w Guciowie

intro

Dzisiaj kolejny wpis z serii Burakiewka w podróży. Odwiedzamy Roztocze często nazywane Polską Toskanią.

Delikatnie pofałdowany teren, ciągnące się po horyzont pola, małe kapliczki i krzyże tu i tam? Tak, poniższe zdjęcie przedstawia włoski region Toskanii:

Toskania

A tu? Zamiast słoneczników czy winorośli mamy rzepak, ale poza tym?? 🙂 Ładnie prawda?

roztocze

To część krainy geograficznej o nazwie Roztocze, konkretnie jego centralna część. Cała kraina ciągnie się od Kraśnika w kierunku południowo-wschodnim aż po Lwów. Sama przejażdżka samochodem po tym terenie do niezła frajda. Widoki cudne, wioski urocze i całkiem niezłe drogi. Rowerem musi być jeszcze lepiej. Nie próbowałam, ale z tego, co widziałam infrastruktura rowerowa jest naprawdę bardzo dobrze rozwinięta. Mnóstwo dedykowanych ścieżek rowerowych, w miejscach, gdzie trasa rowerowa pokrywa się z drogą dla samochodów ruch i tak jest niewielki, więc można czuć się bezpiecznie. To tego specjalne parkingi, gdzie można odpocząć oraz doskonałe oznaczenia dróg.

Dobra, tyle z wiadomości ogólnych. Dziś chcę Wam opowiedzieć o jednej z wiosek położonych na Roztoczu. A nawet bardziej szczegółowo ? o jednej zagrodzie z takiej roztoczańskiej wioski. Zagrody w Guciowie.

Doskonały przykład, jak ze zwyczajnego miejsca można zrobić miejsce nadzwyczajne. Zagroda, jakich w tej i sąsiednich wioskach wiele. Dom, obora, stodoła. Wszystko oryginalne, drewniane, urocze, ale poza tym niczym szczególnym by się nie wyróżniało. Niczym, gdyby właściciele nie zdecydowali się przekształcić tego miejsca w skansen. Skansen brzmi oczywiście trochę muzealnie i rzeczywiście, mamy tu sporą ekspozycję muzealną, ale oprócz tego mamy niesamowity klimat, który dzięki profesjonalnemu zarządzaniu i zaangażowaniu zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan.

guciow wejscie

Przyjechałam do Guciowa o godzinie 10 rano. Była ciepła, majowa środa. Termin zdecydowanie poza sezonem turystycznym. Zagrodę odwiedzają co prawda w środku tygodnia różne zorganizowane wycieczki, ale największy ruch jest zapewne w weekendy oraz wakacje.

Ja tego pranka byłam jedynym gościem. Być może również dlatego bardzo udzielił mi się klimat ?wsi spokojnej, wsi wesołej?. Zwiedzając zagrodę w tłumie turystów wczucie się w klimat może być trudniejsze.

Jeden z budynków gospodarczych został przekształcony w sklepik z pamiątkami i tam także kupuje się bilety wstępu. Pomimo tego, że zagroda była już teoretycznie czynna od godziny, musiałam poczekać kilka minut aż przyjdzie pani sprzedać mi bilet. W tym czasie towarzystwa dotrzymywał mi ?mój? przewodnik. Zagrodę zwiedza się bowiem z przewodnikiem, a jako, że byłam w tym momencie jedynym zwiedzającym, dostałam przewodnika na wyłączność. W trzech budynkach gospodarczych umieszczono eksponaty muzealne: wystawa ?Spadające gwiazdy? to kilka gablotek meteorytów pochodzących z różnych części świata. Znajduje się tu także ostatni polski meteoryt znaleziony w jednej z roztoczańskich wsi. Kamień waży ponad 8 kilogramów, jest pokryty rdzawą skorupą i został sklasyfikowany jako pierwotny achondryt enstatytowy. Zapewne, podobnie jak mnie, nic Wam to nie mówi, ale specjalnie zamieściłam tutaj tę nazwę, bo brzmi fajnie 🙂

Jakieś 70 milionów lat temu na terenie Roztocza wynurzył się ląd. W kierunku północnym było ciepłe morze, ale na lądzie zadomowiły się dinozaury. Ślady tych dinozaurów naleziono w okolicy. Były to duże zwierzęta roślinożerne zwane hadrozaurami. W zagrodzie możemy zobaczyć odcisk stopy takiego dinozaura. Stodoła została przekształcona w wystawę sprzętów z PRL-u, ale także narzędzi używanych dawniej w gospodarstwach wiejskich.

W kolejnym budyneczku mamy zaaranżowaną izbę chłopską. Oryginalne mebelki, sprzęty oraz piec chlebowy, w którym pani przygotowuje niewielkie podpłomyki. Można je później kupić w sklepiku.

zagroda guciow 2

Zwiedzanie trochę się przedłużyło, bo jakimś sposobem przy każdej ekspozycji rozmowa płynnie schodziła nam na tematy kompletnie z tą ekspozycją niezwiązanych. Ale dzięki temu przy okazji miłej pogawędki dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o tym regionie.

Zabudowania skansenu uzupełnia gospoda, gdzie można skosztować regionalnych potraw. Szczególnie popularne na tym terenie są dania z kaszą gryczaną. Ja jedzenia serwowanego w gospodzie nie próbowałam, więc odsyłam do jednej z opinii znalezionych w internetach -> tutaj. Gospodarze prowadzą także agroturystykę. Można nocować w pokojach urządzonych na wzór izb wiejskich, ale zapewniających współczesne udogodnienia jak ogrzewanie podłogowe czy lodówka. Duży parking, przy którym znajduje się sklepik z produktami spożywczymi. Można zaopatrzyć się w chlebek, miód, czy olej. Wszystko świeże i ekologiczne.

Jeśli będziecie kiedyś w okolicy, polecam odwiedzenie Guciowa. A jeśli nie planujecie wizyty w okolicy? Cóż – polecam zmianę planów 🙂 To naprawdę piękny region!

Poniżej jeszcze kilka obrazków z Guciowa 🙂

zagroda guciow 1

 

zagroda guciow 4

zagroda guciow 5

okienko guciow

zagroda guciow 6

zagroda guciow 7

guciow pola

guciow