Aktualizacja upraw 19 czerwca

aktualizacja 19 czerwca maly

Dzień dobry!

Podczas dwóch tygodni mojej nieobecności na działce sporo się zmieniło. Szczególnie na małej grządce zastałam niezły busz. Ale po kolei. Aktualizacja stanu upraw na 19 czerwca. Zapraszam.

Na dużej grządce szczególnie okazale prezentuje się sałata. Ma ładne, soczyste liście i powoli zaczyna wyłazić poza swoją sekcję. Dodatkowo zielona sałata lekko przygniata czerwoną. W ramach wyrównywania szans, zielona trafi dziś na stół.

sałata 19 czerwca

Po ostatnich burzach i ulewach liście czosnku leża na ziemi. Mam nadzieję, że się jeszcze podniosą. Dalej roszponka, też się ładnie rozrosła, ale nie prezentuje się tak zdrowo jak sałata, ponadto mam wrażenie, że szykuje się do kwitnięcia :/ Plan na dziś ? ściąć równo z ziemią i do obiadu! Obok roszponki ? rzodkiewka. Dziś zbieram ostatnie sztuki, kolejny wysiew dopiero w sierpniu. Póki co, rzodkiewki okazały się być największym sukcesem upraw. Szpinak ? tutaj masakra, zaczął kwitnąć i o większej ilości liści mogę już zapomnieć. Plan na dziś ? do usunięcia. Na jego miejsce już czeka fasola.

roszponka i szpinak 19 czerwca

Marchewkowe pole zajmuje znaczną cześć tej grządki. Rośliny nie są jakieś imponujące. Szczególnie od tych w środkowej części oczekiwałabym więcej. Zobaczymy, może jeszcze nadgonią. Dalej cebula. Tutaj widać ogromną różnicę pomiędzy roślinami, które były wysiewane na balkonie i następnie wsadzane do ziemi, a tymi, które były siane wprost do gruntu. Różnica na korzyść tych pierwszych jakieś 40:1. W kolejnej części rosną pomidory. Choć rosną to słowo chyba trochę na wyrost. W ogóle nie powinny być tu sadzone, ale miałam 3 sztuki za dużo i szkoda mi było ich wyrzucić. przy czym, jak je posadziłam trzy tygodnie temu, tak je zastałam dzisiaj. Zero aktywności rozwojowej. Nic. Cóż ? trudno. Przejdźmy zatem do groszków cukrowych. Tutaj jest się czym chwalić. Do tego stopnia jest czym, że kolejny post będzie chyba o groszku. Roślinki wyglądają ślicznie, grzecznie pną się po przygotowanej konstrukcji, kwitną na biało w górnej części, a przy ziemi mają już nawet strączki. Nasiona nie są wprawdzie jeszcze wykształcone, na słodkie zielone kuleczki trzeba trochę poczekać, ale już teraz można schrupać całe strączki. Są mięciutkie i pyszne. Na razie nie jest ich dużo, ale zapowiada się, że dadzą niezły plon.

groszek 19 czerwca

 

Jak już wspomniałam, mała grządka wyraźnie się zagęściła. Zamysł jest taki, żeby docelowo była to grządka ziołowa urozmaicona poziomkami. Mięta, oregano, rozmaryn, może bazylia i dwa lub trzy krzaczki poziomek. Mięta i oregano już rosną na swoich miejscach. Liczę, że będą się ładnie rozrastać, ale póki co, nie zajmują jeszcze wiele miejsca. Dlatego dosadziłam im do towarzystwa rośliny jednoroczne. Tyle tylko, że to dosadzanie polegało mniej więcej na tym, że co mi zostało, bo nie zmieściło się gdzie indziej, trafiało właśnie tutaj. W rezultacie obok siebie rosną: mięta, poziomki, mak, rozmaryn, bób, papryka, oregano, nasturcje, marchew i cukinia.

mała grzadka 19 czerwca

Totalny mix wszystkiego, i to wszystko całkiem nieźle rośnie. Już teraz jest ścisk, a nie wiem jak będzie dalej. Podejrzewam, że szczególnie cukinie planują dalszą ekspansję. W pierwszej kolejności do zbiorów powinien być gotowy bób i mam nadzieję, że wtedy sytuacja trochę się poprawi. Szczególnie sytuacja poziomek, bo teraz muszą rosnąć w cieniu tego bobu. Na tej grządce występują też dwa zjawiska, które nie występują na dużej grządce:

  1. Mszyce założyły sobie stołówkę na jednej z gałązek bobu.
  2. Jakieś białe plamy wyskoczyły na cukinii

Mszyce spryskałam gnojówką z pokrzyw, a białe plamy mlekiem. Za tydzień sprawdzę jakie to przyniosło skutki

bób i mszyce 19 czerwca

I na koniec rzut oka na uprawę pomidorów w słomie. Wszystko, co udało im się osiągnąć, to dwie marne kuleczki. Ale nie poddaję się, będę walczyć o podwojenie zbiorów 🙂 Wow!

pomidory w słomie 19 czerwca

 

Poniższy filmik, to cały ten przydługi post w skrócie: