Zwalczanie mszyc

zwalczanie mszyc

Dzień dobry!

Zostaliśmy zaatakowani! Może nie jest to atak kosmitów ani zombie, ale również są to istoty niepożądane i również wyrządzające mnóstwo szkód. Mowa o mszycach. Dziś będzie post o ich zwalczaniu. Zapraszam.

 

Mszyce atakują rośliny szczególnie intensywnie właśnie teraz. Młode i soczyste pędy stanowią dla nich świetną wyżerkę, a jednocześnie owady polujące na mszyce jak biedronki czy złotooki? Nie są jeszcze tak liczne, aby poradzić sobie z dużą populacją mszyc. Do czasu aż drapieżnych owadów przybędzie, musimy radzić sobie sami. Dzisiaj przeprowadzam test porównawczy dwóch preparatów do opryskiwania roślin. Przepisy na nie znalazłam w Internecie. Pierwszy jest przygotowywany w oparciu o gnojówkę z pokrzywy, drugi wykorzystuje colę.

TEORIA

Opryskiwanie gnojówką z pokrzywy. Potrzebujemy:

Sprzęt:

  • Wiaderko pokrzyw ? luźno ułożonych
  • Wiaderko wody ? najlepiej deszczówki, pojemność taka jak powyżej
  • Pojemnik z opryskiwaczem. Najlepiej ciśnieniowy, ale jeśli powierzchnia roślin, które chcemy opryskać jest niewielka, wystarczy pusta butelka ze spryskiwaczem, w jakich produkowane są środki czystości.
  • Ogrodowe mydło potasowe

(zdjecie tego wszystkiego ustawionego na palecie)

Proces:

Pokrzywy zalewamy wodą i pozostawiamy na tydzień w zacienionym miejscu. Powinniśmy mieszać od czasu do czasu, nawet codziennie. Ja nie mieszałam, bo mnie zwyczajnie na działce w ciągu tygodnia nie było. Zamieszałam dopiero po tygodniu, przed samym użyciem i ? o matko! Co to był za smród!!!

Gnojówkę rozcieńczamy z wodą w stosunku 1:20 i wlewamy do opryskiwacza. Najlepiej użyć jakiegoś sitka albo smatki, która będzie zatrzymywać resztki roślinne. Jeśli coś poza czystym płynem dostanie się do pojemnika, może nam zapchać spryskiwacz. Dodajemy jedną łyżeczkę ogrodowego mydła potasowego na każdy litr roztworu. Dzięki dodatkowi mydła substancja będzie lepiej kleiła się do rośliny i nie spłynie od razu. Pryskamy dokładnie całe rośliny ze szczególnym uwzględnieniem świeżych przyrostów, gdyż to głownie tam żerują mszyce

 

Opryskiwanie colą. Potrzebujemy:

Sprzęt:

  • Butelka coli
  • Pojemnik z opryskiwaczem
  • Ogrodowe mydło potasowe
  • Soda oczyszczona

Proces:

Colę przelewamy do butelki z opryskiwaczem. Dodajemy pół łyżeczki sody na każdy litr coli. Uważajcie proszę, cola się pieni! Dodajemy jedną łyżeczkę ogrodowego mydła potasowego na każdy litr coli. Pryskamy rośliny tak, jak przy użyciu gnojówki

PRAKTYKA

Na tym filmiku możecie zobaczyć przebieg eksperymentu:

WYNIKI:

Oprysk colą ? wyniki eksperymentu są nieco dziwne. Skuteczność albo 100% albo 0%. Na niektórych zaatakowanych gałązkach wszystkie mszyce wyginęły. Tak jakby wyschły. Na innych wszystkie świetnie się miewają, nic im nie zaszkodziło. Nie wiem, czy to kwestia celności prysku czy czegoś innego.

Oprysk gnojówką ? tu już wyniki wyglądają bardziej logicznie. Powiedziałabym 60% mszyc wyginęło, 40% przeżyło. Tak na oko oczywiście, nie liczyłam ich w żadnym razie.