Inwentaryzacja

inwentaryzacja

Dzień dobry!

Dziś przeprowadzam inwentaryzację na mojej posiadłości. Ruchomości, nieruchomości i roślinności. Zapraszam. Przez ostatnie 10 lat nic się na mojej działce nie działo. Poprzedni właściciele jej nie odwiedzali, więc natura rządziła się sama i robiła co jej się podobało. Nauczyciele i wyznawcy permakultury byliby zadowoleni: co się przewróciło – to leżało, co uschło ? to się rozkładało, trawę na zimę przykrywał śnieg, na wiosnę wyrastała nowa. Ziemia nigdy nie była odkryta i nie były używanie żadane chemikalia. Ja również jestem zadowolona, że mam taki czysty i ekologiczny zakątek.

Ale jest też druga strona medalu – brzozy porosły do takich rozmiarów, że zacieniają pół działki, a przyciąć ich nie mogę, bo potrzebny byłby specjalistyczny sprzęt. Rezydencja ma kompletnie dziurawy dach, a w kanapie radośnie rosną paprocie. ?Trawnik? to raczej łąko-chaszcze, do tego tak nierówne, że można sobie połamać nogi. Nie ma szans, żeby tam przejechać kosiarką.

Paproć rozsiadła się na kanapie

Nie chcę się porywać z motyką na słońce, a i na moją działkę jedna motyka może być za słaba. Szczególnie, że jak wszystkie moje narzędzia jest zardzewiała. Podchodzę więc do sprawy spokojnie i teren próbuje ucywilizować powolutku.

Zaczęłam od dwóch niewielkich grządek warzywnych. Trawnika nie mam zamiaru zakładać. Przynajmniej na razie. Zdecydowałam jednak, że niewielki kawałek od furtki do warzywnika będzie wykoszony. Są ku temu dwa powody 1) powinno to utrudnić rozwój chwastom, nasiona będą musiały przebyć większą odległość, żeby trafić na grządki 2) powinno to zmniejszyć ryzyko złapania kleszcza, jeszcze maj się nie skończył, a ja od chodzenia po tych chaszczach miałam ich już w tym roku pięć.

Na pozostałym terenie zostawiam łąko ? chaszcze. Zobaczymy co konkretnie tam rośnie. Może jakieś rośliny ładnie zakwitną i taka łąka też będzie wyglądała fajnie 🙂 Dotychczas zidentyfikowane i ocenione jako przydatne:

  • szczypiorek ? świetny jako dodatek do masła, którym smarujemy grzanki robione na grillu
  • dziurawiec – dobry dla żołądka
  • pokrzywa – z pewnością przyda się do produkcji gnojówki
  • jakieś drzewko owocowe; pojęcia nie mam jakie ? jeśli ktoś wie, będę wdzięczna za informację

Niezidentyfikowane drzewko owocowe

Dodatkowo:

  • 2 pary grabi – oczywiście zardzewiałe
  • 2 łopaty – oczywiście zardzewiałe
  • motyczka – oczywiście zardzewiała
  • kosa – oczywiście zardzewiała
  • widły – oczywiście zardzewiałe
  • wanna
  • czajnik
  • konewka
  • „zastawa” stołowa
  • kilka dziurawych wiader

narzedzia Konewka - chyba najfajnieszy gadżet czajnik zastawa stołowa

Mam pewne podejrzenia, że pod Rezydencją może się czaić jeszcze kilka podobnych „skarbów”, ale niestety mój wzrok nie sięga we wszystkie zakamarki. Te najdalsze czeluście zostaną odkryte dopiero przy okazji likwidacji Rezydencji, co może nie nastąpić szybko. Macie jakieś pomysły jak można moje bogactwo spożytkować? Przyjmuję zarówno propozycje konwencjonalne jak i niekonwencjonalne 🙂