Budowa warzywnika

budowa grzadek intro2

W dzisiejszym poście opowiadam, jak powstawały moje grządki. Jak wybierałam dla nich miejsce na działce i jak przygotowywałam je pod przyszłe uprawy. Zapraszam.

PLANOWANIE

Od czegoś trzeba było zacząć. Zaczęłam od wyboru miejsca na przyszłe grządki.

Zdecydowana większość warzyw preferuje stanowiska słoneczne. Rośliny potrzebują przynajmniej 6h-8h słońca. Na mojej działce, przy południowej granicy, rosną wysokie brzozy, przez co większa część działki jest w ciągu dnia zacieniona. Od zachodniej strony, gdzie leży działka moich rodziców również rosną wysokie drzewa, które rzucają cień po południu i wieczorem. Nie ma zatem zbyt dużego pola manewru.

Ostatecznie wybrałam północno-zachodni róg działki. Ta opcja daje dużo słońca rano, ale od godziny 13:00 grządki stopniowo chowają się w cieniu. Dziś wiem, że należało je założyć jeszcze około 2m bliżej środka działki, ale jesienią to miejsce wydawało mi się najlepsze, a nie chciałam poświęcać całego roku na obserwacje ruchu słońca i czekać z rozpoczęciem działkownictwa jeszcze rok 🙂 Jeśli ktoś może pozwolić sobie na taki komfort, to przed założeniem grządek, polecam dokładnie sprawdzić, która część ogrodu dostaje najwięcej słońca w ciągu dnia. Ewentualnie być może Wasze obliczenia ?na oko? będą bardziej dokładne i trafione niż moje. Tego Wam życzę!

Od początku wiedziałam, że nie chcę mieć grządek równo z ziemią. Nie będę mieć czasu, żeby walczyć z przechodzącą trawą i innym zielskiem.

Każda grządka musi mieć swoje, wyraźnie zaznaczone granice. Do tego celu można użyć na przykład desek. Ja odrzuciłam deski z dwóch powodów: transport – ciężko byłoby zmieścić 2,1m deskę w samochodzie osobowym; wytrzymałość – drewno rozpada się pod wpływem czynników atmosferycznych, a nie chciałam konserwować go żadnymi chemikaliami, bo przecież na grządce będzie rosło jedzenie i nie chcę, żeby było ono wzbogacone drewnochronem. Gdybym użyła drewna, grządki można by po obecnym sezonie trochę przesunąć, w bardziej nasłonecznione miejsce, ale nie, moje murki muszą być solidne. Użyłam więc do ich budowy cegieł i teraz grządki pozostaną na tym miejscu przez następne sto lat 😀

BUDOWA

Pewnego zimnego, jesiennego dnia cegły przyjechały na działkę i rozpoczęliśmy przygotowania do mojego pierwszego w życiu ogródka warzywnego

cegly

Najpierw trzeba było wykopać u usunąć wierzchnią warstwę trawy. To zajęło najwięcej czasu i pomagało mi przy tym pół rodziny. A jeśli jeszcze policzyć Mamę, która karmiła strudzonych kopaczy, to nawet cała rodzina 🙂

kopanie

Następnie w przygotowanym dołku umieściliśmy siatkę. Na działce moich rodziców zmorą są krety. Nie chce ich u siebie, więc postanowiłam postawić im na drodze metalową przeszkodę. Na warstwę metalowej siatki poszła warstwa grubego kartonu. Ma ona zapobiegać przedostawaniu się chwastów. Kartony były niezadrukowane, bez żadnych etykiet. W pełni ekologiczne i biodegradowalne. Powinny rozłożyć się w przeciągu roku, półtora. Rozkładając się, dodatkowo dostarczą roślinom celulozy.

siatka na krety

Na kartonie rozrzuciłam kompost. Cienka 2cm warstwa. Więcej na pewno byłoby lepiej, ale nie miałam więcej. Na wierzch poszło to, czego jesienią jest na działce najwięcej ? liście. Tu już była gruba, około 30cm warstwa.

karton i liscie

Tak uszykowana kanapka, czy jak mówią zagranicą ? lazania, przeleżała przez zimę. Zmniejszyła nieco swoją objętość, liście zaczęły się rozkładać. Na wiosnę przyprawiłam ją lekko popiołem z ogniska, a następnie wysypałam ziemię ogrodową. Taką workowaną ziemię kupioną w Tesco. Promocja 50 litrów za 8PLN. Takich worków poszło w sumie osiem. Niby sporo, ale nie był to znowu kosmiczny wydatek (serwer + domena dla tego bloga kosztowały tyle samo :P), a przynajmniej mam pewność, że w glebie nie ma żadnych chwastów, z którymi zaraz trzeba będzie rozpoczynać walkę.

grzadki kanapki lasania bed

Teraz, mam nadzieję, wystarczy pilnować, żeby chwasty się nie rozsiały, co mam nadzieję, że będzie zadaniem trochę łatwiejszym. Co również istotne, wiem, że ziemia nie jest kompletnie wyjałowiona i nie będzie w nią trzeba zaraz wpompować mnóstwa nawozów. Efekt końcowy na poniższym zdjęciu.

gotowe grzadki

Post się zrobił przydługawy. Czas na podsumowanie co należy wziąć pod uwagę przy projektowaniu i zakładaniu grządek.

PODSUMOWANIE

  • Wybierz teren, który przez 6-8h godzin w ciągu dnia znajduje się w słońcu
  • Upewnij się, że w pobliżu nie rosną duże drzewa, których korzenie mogłoby przeszkadzać
  • Zaplanuj miejsce na ścieżki, tak, aby można było sięgnąć dowolnego miejsca na grządce bez konieczności deptania po niej
  • Upewnij się, że teren nie jest podmokły i woda może swobodnie z niego odpływać
  • Zdecyduj, czy będziesz uprawiać warzywa na równi z ziemią, czy zdecydujesz się na grządki wzniesione
  • Zdecyduj, czy Twoja gleba jest wystarczająco dobrej jakości, aby uprawiać w niej warzywa, czy może musisz kupić ziemię i wypełnić nią grządki
  • Wprowadź swój plan w życie !

W kolejnym poście opiszę co i gdzie będzie posadzone.